Blog: Zarzadzanie uslugami it | Lean it 2

LeanIT – procesy informatyczne na siłowni

LeanIT – procesy informatyczne na siłowni
  • 633 views

Sukces organizacji zależy w dużej mierze od przepustowości procesów informatycznych. ITIL daje nam narzędzia do Ustawicznego Doskonalenia, metodyki projektowe pomagają wyciągać wnioski, ale są to metody sprawdzające się świetnie jako ogólne, wysokopoziomowe koncepcje.

Udostępnij!

Jeśli chodzi o precyzyjne narzędzia, musimy szukać gdzieś indziej. Na szczęście jest LeanIT.

Koncepcje Lean mają fascynującą i długą historię. Pochodzą z Japonii, a narodziły się w wyniku niezwykłych wyzwań ekonomicznych. Japonia, która od XIX wieku poszukiwała rozwiązania niedostatku kopalin na swoich wyspach, zaraz po II Wojnie Światowej musiała stawić czoła kolejnemu wyzwaniu – ekonomicznej dominacji tanich, amerykańskich produktów. Szczególnie młoda branża motoryzacyjna była tym dotknięta, i to właśnie tam powstały zręby tego, co świat zna jako Lean. To czego potrzebował japoński przemysł samochodowy, to bezkompromisowa efektywność w wykorzystywaniu zasobów i półproduktów, wybitna responsywność na sygnały z rynku i gotowość do ciągłej, wręcz płynnej zmiany. Lean stał się dla branży produkcyjnej drogą ku temu właśnie.

Bardzo szybko z dobrodziejstw Lean zaczęły korzystać inne branże. Biznes cenił bezkompromisowość i elastyczność, które Lean dawał dojrzałej organizacji. Powstał wachlarz wariacji, a w nim jedna z najmłodszych: LeanIT.

Czego branża IT może nauczyć się od produkcji?  Okazuje się, że całkiem sporo. Organizacja oparta o procesy korzysta mocno z powtarzalności i ciągłości tychże, a ta japońska koncepcja ścigania doskonałości komplementuje pracę iteracyjną. W dużym uproszczeniu, LeanIT daje nam kilka niezwykle praktycznych, efektywnych narzędzi do poprawy. Wśród nich na uwagę szczególnie zasługuje Mapowanie Strumieni Wartości (VSM, Value Stream Mapping). Jest to metoda opisu procesu, która precyzyjnie wylicza jego parametry czasowe na każdym kroku. Pozwala wypracowywać ciągłe, drobne usprawnienia, oszczędności czasu rzędu minut czy sekund, które konsekwentnie aplikowane dają znaczące poprawy efektywności. Od redukcji zbędnych kroków, przez wprowadzanie wielowątkowego działania, po redukowanie czasu oczekiwania – VSM daje praktycznie nieskończony potencjał do doskonalenia.

 

 

VSM jest niezwykle praktycznym i pragmatycznym narzędziem. Patrzy na proces, sekwencję czynności, jak na działanie mechaniczne. Dlatego mądry praktyk zachowa ostrożność w optymalizowaniu, jeżeli wykonawcami procesu są ludzie. LeanIT nie zapomina i o tym aspekcie pracy. Z równym zaangażowaniem opisuje organizację oraz metody pracy na postawach personelu.

Tym, z czego Lean jest najbardziej znany, jest walka z Wastes, czyli marnotrawstwem. Nie mogło tego zabraknąć i w LeanIT. Marnotrawić można czas, przez tolerowanie nieuzasadnionych przerw między iteracjami procesu, wyzwoleniami kolejnych procesów lub nawet pomiędzy czynnościami. Pewne straty dają nam również nadprodukcja, naprawa błędów i niedoróbek, marnowanie talentów czy – szczególnie – przeciążenie procesów lub nadmierna fluktuacja popytu. Każde z tych marnotrawstw da się jednak zmniejszyć, lub nawet wyeliminować. To właśnie za cel postawiło sobie LeanIT.

Przymierz dwa razy, tnij raz – to japońskie powiedzenie idealnie pasuje do LeanIT. Dzięki jego metodom i narzędziom uczymy się tego magicznego, bezkompromisowego dążenia do doskonałości, jakie historycznie charakteryzuje Kraj Kwitnącej Wiśni. W obliczu coraz większych wyzwań biznesowych, niepewnej sytuacji, nasza organizacyjna efektywność staje się coraz większą wartością. Uparte dążenie do poprawy, niezgoda na niedoróbki i precyzja wykonania to ruchome cele. Nie sposób osiągnąć ich w jednym ruchu, w jednym projekcie w jednej iteracji. Ale sukces czai się w drodze, w konsekwentnym stąpaniu w kierunku ustawicznej poprawy. Dlatego warto być Lean, również w IT.