• 2
  • 7
  • 58

Moi Drodzy, chciałbym, abyście podzielili się swoją wiedzą i przemyśleniami na temat ścieżki kariery PM'a. Poniżej kilka fundamentalnych w mojej ocenie pytań dotyczących etapów rozwoju w kierunku zarządzania projektami.

1. Od której metodyki zacząć: PRINCE2 czy PMI? Czy realne jest wykazanie, niezbędnego dla ścieżki PMI, doświadczenia w pracy przy zarządzaniu projektami bez posiadania wcześniej innego certyfikatu (1500 godzin = ok. rok doświadczenia dla poziomu CAPM i 4500 dla PMP)?

2. Jak wygląda rozkład potrzeb rynku, tj. ile firm korzysta u nas z PRINCE2, ile z PMI, ile z Agile i innych metodyk? Zakładam, że mówimy o rynku polskim, ale jeśli ktoś ma dane globalne, to zachęcam do dzielenia się.

3. Wreszcie, w jaki sposób specyfika danej metodyki ukierunkowuje na rozwój w określonym obszarze rynku? Chodzi mi tutaj przede wszystkim o zakres stosowania. Ok, wszystkie metodyki prężą swoje muskuły, by wykazać swoją uniwersalność i adaptowalność do każdego projektu. Wszyscy praktycy zgodnie jednak twierdzą, że zawsze wyczuwalna różnica podejścia sprawia, że część rynku pójdzie w kierunku tej, a nie innej metodyki. Czy jesteście w stanie wskazać granicę tego podziału na rynku polskim?

4. Czy aby na pewno wybór powinien być ograniczony do tych dwóch metodyk? Nie zakładam wykonywania projektów tylko i wyłącznie w jednej branży. Chciałbym mieć możliwie szeroki zakres wyboru co do branży - do tej pory kilka już przerobiłem i jak dotąd adaptacja zawsze przebiegała pomyślnie. A może Waszym zdaniem powinienem jasno określić kierunek branżowy już teraz i na tej podstawie dokonać wyboru metodyki?

Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, tak praktyków, jak i menedżerów na początku ścieżki certyfikacyjnej oraz tych, którym certyfikacja nigdy nie była potrzebna (tych życiorysów jestem ciekaw chyba najbardziej). Zapraszam więc do dyskusji absolutnie WSZYSTKICH!

Z góry dziękuję za Wasze cenne uwagi.

Michał.

Michał_Szałkowski
  • Zapytał
  • @ Michał_Szałkowski | 16.04.2017
    • 2
    • 0
    • 3
Komentarze (1)
Z mojego punktu widzenia, zarządzanie projektami to wypracowanie swojej własnej metodyki. Na PMI, Prince2 czy Agile warto patrzeć, jak na uzupełnienie dobrych praktyk, podpowiedzi czy stosowania pewnych schematów. Nie znam nikogo kto stosuje, którąś z metodyk, tak jak opisane są one w podręcznikach.

Ja zacząłem od PRINCE2, później było PMI, znowu PRINCE2 i Agile. Pierwsze spotkanie z Prince2 bez żadnego doświadczenia niewiele mi dało. Gdy wróciłem z wiedzą zdobytą w pracy, wiele jego elementów okazało się oczywistymi.

Skomentował : @ Łukasz_Szacherski ,01.08.2017
  • 21
  • 4
  • 32

Odpowiedzi (2)

  • 1

Wywołany przez Michała dzielę się kilkoma przemyśleniami.

Niemal zawsze forma metodyki stosowana przez różne zespoły zarządzania projektem, lub szerzej - różne organizacje, dostosowana jest do rzeczywistych potrzeb wynikających ze skali, złożoności, kosztowności, wagi projektu. Wynikają z tego znaczące różnice między formą metodyk stosowanych w różnych projektach czy organizacjach. Inaczej mówiąc - niezależnie od stosowanej metodyki, o konkretnych rozwiązaniach, stosowanych technikach, formie dokumentacji decydować będzie rzeczywista potrzeba utrzymania projektu pod kontrolą. Patrząc z tego punktu widzenia, wybór metodyki nie jest kluczowo ważny, ważne są zastosowane rozwiązania. Z pewnością kierownik projektu powinien rozwijać swoje kompetencje, poszerzając wiedzę o technikach zarządczych stosowanych w zarządzaniu projektami. 

Metodyka daje zespołom projektowym schemat działania, który musi zostać wypełniony treścią (techniki, procedury, dokumentacja, umiejętności zarządcze). Zawartość poszczególnych metodyk jest różna, od niemal "czystego" schematu (PRINCE2), przez standard PMBoK obudowany technikami wskazywanymi jako dobre praktyki, po opisujący kompetencje behawioralne, techniczne i kontekstualne standard IPMA. Z pewnością posiadanie certyfikatów w każdym z tych standardów poświadcza posiadanie innego zakresu kompetencji. Z tego punktu widzenia warto rozważać wybranie jednego z tych standardów. Z drugiej strony trzeba zważyć nakłady (czas, doświadczenie, poziom trudności) potrzebne do ich zdobycia.

Niemal zawsze organizacje pracujące projektowo wypracowują własne metodyki zarządzania projektami. Oparte są najczęściej na jednej popularnych metodyk, dostosowanych do rzeczywistych potrzeb i wymagań organizacji. Z tego punktu widzenia certyfikat poświadczający znajomość tej lub innej metodyki bywa oceniany jako dowód na kierunek i osiągnięcie jakiegoś poziomu w rozwoju kompetencji, ewentualnie jako dodatkowe poświadczenie doświadczenia. Firmową metodykę można szybko opanować, wiedzy, kompetencji i doświadczenia tak szybko nie zdobędziemy.

 

 

 

  • Odpowiedział
  • @ | 27.05.2017
  • TRENER ALTKOM AKADEMII
  • 0

Z mojego punktu widzenia, zarządzanie projektami to wypracowanie swojej własnej metodyki. Na PMI, PRINCE2 czy Agile warto patrzeć, jak na uzupełnienie dobrych praktyk, podpowiedzi czy stosowania pewnych schematów. Nie znam nikogo kto stosuje, którąś z metodyk, tak jak opisane są one w podręcznikach. 

Ja zacząłem od PRINCE2, później było PMI, znowu PRINCE2 i Agile. Pierwsze spotkanie z PRINCE2 bez żadnego doświadczenia niewiele mi dało. Gdy wróciłem z wiedzą zdobytą w pracy, wiele jego elementów okazało się oczywistymi.

 

 

Łukasz_Szacherski
  • Odpowiedział
  • @ Łukasz_Szacherski | 01.08.2017
    • lider
    • laureat
    • 21
    • 4
    • 32