Webinaria: Biurowe narzedzia informatyczne | Narzedzia business intelligence

Seminarium Online – Power BI Desktop i Tableau – interaktywne dashboardy w Twoim telefonie

TRANSKRYPCJA

Witam Państwa, Tomasz Grabowski, Altkom Akademia. Dzisiaj bardzo ciekawy, przyjemny temat, czyli będziemy sobie mówić o narzędziach Business Intelligence. Wybrałem tutaj dwa takie narzędzia, które są najczęściej używane i obecnie dominują na rynku no i o nich będziemy sobie mówić w temacie tego czego aktualnie menedżer potrzebuje i czego chciałby od swoich narzędzi. Od czego sobie zaczniemy? Zaczniemy od krótkiej agendy tego o czym będziemy mówić, czyli powiemy o tym co teraz jest na rynku, jakie są tego dobre i złe strony, oczywiście tak pokrótce, czego chcą menedżerowie, czego chcą analitycy, czy to jest zbieżne i spójne z tym co oferują te narzędzia. No i powiemy sobie o właśnie tych najpopularniejszych, czyli Power BI Desktop i Tableau. Dodatkowo jeszcze podrzucę taką krótką analizę porównawczą tych narzędzi i link do pełnego porównania tych narzędzi, tutaj będzie również w prezentacji, można również go znaleźć spokojnie na stronie Altkomu, o tym powiem jeszcze za chwilę.

Dostępne narzędzia do analizy danych – zalety i ograniczenia.

No i teraz tak – co do tych obecnie stosowanych narzędzi, wymieniając tylko najczęściej stosowane, takie obecnie najpowszechniejsze, nie sposób nie wymienić po prostu Excela. Jest to narzędzie, które jest w tym momencie właściwie w każdej firmie niemalże, oczywiście są wyjątki, ale można spokojnie założyć, że jest to narzędzie bardzo powszechne i w każdej firmie używane, ma bardzo szerokie możliwości, natomiast każdy kto próbuje się zająć analizą danych troszeczkę poważniej napotyka na barierę związaną z tym, że przy dużej ilości danych po prostu wydajnościowo Excel już nie daje rady. On nie jest zorientowany na szaloną wydajność jeżeli chodzi o analizę danych, jest zorientowany głównie na uniwersalność i tę rolę spełnia fantastycznie.

 

Mamy oczywiście takie narzędzia, które są w drugą stronę bardziej nastawione na przetwarzanie dużej ilości danych, tak jak chociażby właśnie Reporting Services w SQL Serverze, tutaj natomiast jest jakby bariera, która wynika z tego, że potrzeba już naprawdę wyższej klasy specjalistów, potrzeba osób, które dużo lepiej się na tym znają więc nie jest tak łatwo posadzić człowieka z ulicy do tego SQL Servera żeby on mógł się tym zająć.

 

No i jakby jeszcze gdzieś w to wmieszany jest na przykład zawsze Power Point gdzie musimy jakoś sobie te dane zwizualizować, przedstawić, przesłać, dystrybuować więc on oczywiście też jest jakby w swojej mocno niedocenianej formie, bo Power Point jest takim narzędziem, które ma ogromne możliwości, one są w większości firm też niewykorzystywane, ale też ma tę swoją wadę – te raporty głównie są jednak statyczne. Możemy oczywiście prezentować, natomiast już nie możemy właściwie żadnej interakcji w międzyczasie robić i nie jesteśmy w stanie w żaden sposób na bieżąco na jakieś tam pytania co do tych naszych danych odpowiadać. Więc dużo narzędzi albo nie radzi sobie wydajnościowo albo, jeżeli sobie radzi wydajnościowo, wymaga szalenie, szalenie zaawansowanych użytkowników, którzy musza się na tym po prostu znać albo, tak jak w Power Poincie, nie spełnia roli tej nowoczesności czy tej interaktywności, czyli daje tylko te statyczne raporty.

Potrzeby rynku.

Jakie są potrzeby? Bo to jest bardzo ważne, czego menedżerowie chcą. Ja podczas już 13 ponad lat szkoleń menedżerów i nie tylko spotkałem wielu no i oni mają takie główne kilka próśb i potrzeb o to, że tak powiem, głównie co się przewija i co się powtarza. Łatwość obsługi – i teraz na obecnym rynku pracy, ale nie tylko na obecnym, ogólnie, nie jest łatwą rzeczą odszukanie i zatrudnienie specjalistów wysokiej klasy. Są oni rozchwytywani przez wszystkie firmy więc naprawdę trudno jest takiego specjalistę z rynku wyłuskać więc problem już jakby jest na etapie samego doboru narzędzia żeby ono nie było zbyt skomplikowane, żeby to grono ludzi nie było zbyt wąskie.

 

Łatwość integracji, to jest też zawsze rzecz, która spędza sen z powiek każdemu kto chciałby się zdecydować na wdrożenie jakiegokolwiek nowego systemu. Wynika to głównie z tego, że mamy już jakieś tam dane, mamy już jakieś programy księgowe i analityczne czy jakieś raporty więc trudno jest nagle wpleść to w zupełnie nowy program. Druga rzecz – szybkość wytwarzania. Ta szybkość wytwarzania w bardzo dużej mierze zależy od tego czy my możemy faktycznie posadzić taką osobę i ona będzie się dwa miesiące tak przyuczała do sprawnego używania narzędzia czy po trzech latach ciągle nie będzie wiedziała tak naprawdę do czego służy połowa opcji bo będzie to bardzo nieintuicyjne. Więc to narzędzie, które jest intuicyjne też jest bezcenne w tym momencie na rynku no i o tym sobie będziemy mówić i pokazywać przy okazji prezentacji praktycznej bo tak naprawdę będzie naszą główną częścią tego spotkania. Pod hasłem „zróżnicowany poziom trudności” mam na myśli dostęp do i użytkowników, że tak powiem, czyli możliwość tworzenia tych raportów i przez osoby bardzo podstawowe, ale również przez osoby średnio i bardzo zaawansowane. Więc też jakby te dwa narzędzia, które będziemy prezentować, wygrywają mocno tym, że i osoba bardzo podstawowa coś dla siebie znajdzie i osoba bardzo zaawansowana też dla siebie coś znajdzie.

 

No i teraz tak – coś co jeszcze nie jest jakby standardem, ale mam wrażenie, że w przeciągu najbliższych dosłownie kilku lat, trzech, pięciu, najbliższych dosłownie lat stanie się rzeczą obowiązkową, to jest dostępność bardzo powszechna do tego raportu. Już nie chcemy przychodzić do pracy i odkopywać się z ton, że tak powiem, plików żeby zobaczyć ile to było i oglądać jakieś brzydkie suche tabelki; chcemy dosłownie w drodze do pracy, ze spotkania do spotkania czy na bieżąco będąc na klienta zobaczyć te wartości w postaci czy to aplikacji mobilnej na telefonie czy po prostu dostępu webowego gdziekolwiek przez stronę www. Więc to jest też ten nasz temat i będziemy chcieli spróbować odpowiedzieć na pytanie czy to jest faktycznie takie łatwe, że można sobie dosłownie w parę minut zbudować raport, bez jakby żadnych komplikacji, który to później można sobie publikować na sieć.

Power BI vs Tableau – analiza porównawcza.

Dobrze. No i teraz tutaj jakby do pokazania dlaczego będziemy opowiadać właśnie o tych dwóch narzędziach. Będziemy mówić zarówno o Tableau jak i microsoftowym Power BI Desktop no i to są dwa produkty, które obecnie są na szczycie tak naprawdę. Niestety można powiedzieć, że jest to strata bo konkurencja pomału zaczyna się trochę wycofywać; oczywiście jeszcze jakoś tam próbuje za nimi gonić, natomiast Tableau i Microsoft Power BI Desktop zostawiają tak naprawdę wszystkich w tyle. Dobra wiadomość jest taka, że te produkty się od siebie różnią, mają swoje wady i zalety; więc dobra wiadomość jest taka, że można spomiędzy nich wybierać. Nie jest to jednostronne absolutnie i nie jest to jednostronna wygrana. Dobrze.

 

Więc teraz tak – ja tutaj opowiem tylko o takich dosłownie kilku głównych różnicach między tymi dwoma aplikacjami więc nasz Desktop i nasze Tableau, będziemy mówić przede wszystkim w przypadku Desktopu, że jest on doskonały do powtarzalnych raportów; powtarzalne raporty są bardzo często ogromną częścią analityki. Wbudowany ma moduł transformacji danych, to jest coś co jest naprawdę szalenie przydatne i naprawdę super intuicyjne. Jest tutaj dostępne narzędzie, które nazywa się Power Query, które pozwala nam przerabiać dane, importować dane, uzupełniać o jakieś braki, to jest coś co Tableau dopiero wprowadza i niestety wprowadziło jako osobny produkt. To jest fajna rzecz bo w Desktopie jest to od razu jakby w pakiecie. Mnóstwo, mnóstwo dodatkowych wizualizacji ponieważ jedna i druga aplikacja zawiera tych wizualizacji naprawdę sporo; faktycznie Desktop tutaj wygrywa fajnie tym, że możemy bezproblemowo pobierać sobie następne i dodatkowe. O, już tutaj widzę podpowiedź, że ten kwadrat akurat…a, czyli cztery na topie, powiem szczerze, że pytanie podpatrzyłem na czacie, że ten Gartner już jest nieaktualny i są cztery na topie co z ciekawości będę musiał sprawdzić kto tam jeszcze doskoczył tak naprawdę do Desktopa i Tableau.

 

Jeżeli chodzi o Desktopa, obsługa języka polskiego jest bezproblemowa, tutaj jakby jest praktycznie na bieżąco z aktualizacjami. Platforma macOS jest o tyle kłopotliwa, w cudzysłowie oczywiście, że na platformie macOS nie jest obsługiwana wersja Desktop, czyli ta tak naprawdę do tworzenia i przerabiania danych, a tylko wersja online’owa, co z perspektywy dużej organizacji nie jest problemem bo zwykle jest jeszcze jakiś przynajmniej jeden czy dwa komputery w wersji normalnej, windowsowej i tam można tego Desktopa sobie używać. Tableau – doskonały do poszukiwań ad hoc. Jeżeli tak naprawdę popracuje się trochę z tym Tableau, to się okazuje, że on jest bardzo fajny jeżeli chodzi o zaznaczanie danych, na szybko robienie raportów i jest dość ciekawy co do wizualizacji – z jednej strony nie ma ich bardzo dużo więc człowiek się w nich nie gubi, z drugiej strony nie jest ich za mało więc można spokojnie sobie wybrać wszystko co jest potrzebne. Jeżeli chodzi o Tableau, no to jest tu pełna tak naprawdę integracja i pełna dostępność na platformie macOS więc tu jest z tym dużo mniejszy problem.

 

Dostępność na platformie macOS bywa o tyle tematem ważnym, że często, czy to menedżerowie wyższego szczebla, zaczynają używać właśnie tychże systemów no i jakby musimy zapewnić im dostęp również do tych wszystkich naszych raportów. W przypadku Tableau zdecydowanie łatwo naprawdę przeskalować, tutaj łatwa skalowalność jest w kontekście ilości ludzi; więc jeżeli chodzi o, nie wiemy tak naprawdę czy te 300 użytkowników na dziś czy za dwa lata to nie będzie 1200 osób, no to tutaj Tableau zdecydowanie prowadzi i daje bardzo łatwe przejście jeżeli chodzi o liczbę ludzi. Jeden i drugi program sobie doskonale radzi z dużą ilością danych, natomiast można powiedzieć, że jeżeli chodzi o takie ekstremalnie duże ilości danych, to Tableau jednak prowadzi. Potrafi to również Desktop, ale wtedy w wersji tylko Query, a tutaj jest troszeczkę większa swoboda. To był taki wycinek tego porównania, gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć pełne porównanie to zapraszam na stronę Altkomu, albo można sobie właśnie w webinariach Power BI Desktop vs Tableau takie webinarium odnaleźć, ono się dokładnie tak nazywa więc w razie czego w wyszukiwarkę proszę to wrzucić, można spokojnie sobie to odnaleźć.

Jak stworzyć raport? Przykład z plikiem tekstowym.

Dobra. No to przechodzimy do tego po co się tutaj spotkaliśmy – żeby pokazać, że to jest faktycznie teraz teraźniejszość żeby sobie w parę minut dosłownie zrobić taki raport i żeby dosłownie w parę minut go udostępnić gdzieś i online’owo mieć do niego dostęp. No dobra – zabierzemy się na początek za Power BI Desktop i chciałbym na początku jakąś tam odrobinę większą ilość danych, to znaczy oczywiście większa ilość danych to jest pojęcie względne, ale taką ilość danych żeby było widać, że jest faktycznie coś tu do roboty. Więc pobierzemy sobie dane, może nawet nie z Excela, pobierzemy sobie dane z jakiegoś pliku tekstowego no i teraz tak, mam tu przygotowane jakichś plików w miarę dużych, możemy tak określić, jest taki plik, który ma tam 700 troszeczkę ponad MB pliku tekstowego więc nie jest to już jakiś tam banalny plik, który ma dosłownie kilka wierszy. Tego pliku jest tam ponad 4 miliony wierszy. Wszystko wygląda elegancko, kodowanie, wszystko jest elegancko więc możemy sobie te dane od razu zacząć kodować bo to jednak chwilę potrwa.

 

To właściwie najdłuższą i najmniej przyjemną, można powiedzieć, częścią tego jest ładowanie tych danych, natomiast oczywiście dobra wiadomość jest taka, że w momencie kiedy już te dane sobie załadujemy to jest właściwie najtrudniejszy moment, od tej pory będzie to działać bardzo sprawnie, czyli możemy sobie załadować te dane i od tej pory już to przetwarzanie, oczywiście przy odpowiednim traktowaniu tych danych, już nie będzie takie kłopotliwe. Zdecydowałem się na taki trochę większy plik żeby nie wydawało się to aż takie banalne i trywialne co robimy, czyli te 700 MB, cztery miliony wierszy, plik tekstowy, czyli takie dość czyste źródło; to nie jest ani bardzo dużo ani bardzo miło, natomiast ponieważ planujemy to opublikować na sieci to też nie chciałem żeby to było zbyt duże żeby można było spokojnie się tym zająć.

 

Co mamy w planie apropos tego pliku? Zrobimy sobie na bazie tych danych, to są dane sprzedażowe, tak od razu trochę tytułem wprowadzenia podpowiem, to są dane sprzedażowe, będziemy sobie te dane importować, co już czynimy, porobimy sobie jakieś tam jawne miary, czyli jawne obliczenia żeby to nam w miarę gładko i szybko działało, bo to też jest dość ważne jeżeli chodzi o Power BI Desktop akurat, zrobimy sobie na bazie tego wizualizację, jeżeli chodzi o tworzenie wizualizacji to akurat w tych dwóch programach, czyli w Desktopie i w Tableau podejście jest inne, w Power BI Desktop tworzymy tak naprawdę już od razu na starcie ten docelowy panel, który będą widzieć nasi użytkownicy, a w Tableau tworzymy pojedyncze elementy, które dopiero później składamy w ten panel. Ciężko jest powiedzieć jakby czy jedno czy drugie rozwiązanie jest lepsze czy gorsze; to jest bardziej, myślę, kwestia przyzwyczajenia. Co do przyzwyczajenia, to na pewno trzeba powiedzieć, żeby oddać sprawiedliwość jednej rzeczy – jeżeli ktoś już wcześniej korzystał z jakichkolwiek produktów microsoftowych i tu mówię o takich rzeczach jak właśnie czy to Excel, czy to SQL Server czy to Access czy podobnych, to zdecydowanie jest łatwiej się odnaleźć w Desktopie. Jeżeli chodzi o Tableau, to muszę przyznać, że przynajmniej w początkowej fazie jego używania nie do końca wszystko jest super intuicyjne, jest to trochę inna filozofia jeżeli chodzi o rozwiązanie samego menu i sposobu pracy niż microsoftowe produkty.

 

O, zerknę od razu na pytanie, widzę, że się pojawiło. Jasne. Tak, co do struktury tych danych, to o tyle sobie na ten pierwszy przykład wybrałem taki ładny plik, oczywiście, który za bardzo nie wymaga obróbki, tak żeby nie zanudzać na początek od razu tymi transformacjami, ale jak najbardziej mam w planach taki przykład, w którym sobie tych transformacji trochę zrobimy, tak. Wolałbym też tak stricte nie otwierać tego pliku tekstowego bo boję się, że mogłoby to zająć spokojnie przynajmniej kilka minut żeby go obejrzeć, a przynajmniej zwykle mniej więcej tak to u mnie wyglądało, że przynajmniej kilka minut. Tę strukturę zobaczyliśmy podczas otwierania tego pliku i ona akurat była ładna. Więc to jest taki przykład, wiadomo, na rozgrzewkę, gdzie wszystko ma być ładnie, ale za chwilę zrobimy sobie takie przykłady bardziej kłopotliwe, jak najbardziej. Jeżeli chodzi o te nasze menu to zdecydowanie, jeżeli chodzi o Power BI Desktop, dużo szybciej można wejść w to jak on działa i jak on wygląda, w Tableau wymaga to przyzwyczajenia, aczkolwiek jakby nie ma rzeczy niemożliwych więc to jest tylko kwestia po prostu troszeczkę innego podejścia do tematu. Dobra, to już właściwie pomału zbliżamy się do końca bo tych danych jest odrobinę ponad 700 MB. I pomału będziemy mogli już zacząć pracować nad nimi.

Następny krok – wizualizacje.

I one ładnie nam te dane nasze wskoczyły tutaj z prawej strony jako pola, czyli zwyczajnie jako nasze kolumny i dane. Wypadałoby w takim razie tutaj z lewej strony przejść do podglądu danych no i w ramach tego podglądu danych przede wszystkim zobaczyć tę liczbę czyli 4 mln 413 tys. wierszy. Więc to już nie jest taka trywialna ilość, nie jest oczywiście gigantyczna, natomiast jakby czy to jest 4 mln wierszy czy to jest 40 mln wierszy, to nie robi to i w jednym i w drugim programie właściwie żadnej różnicy. Takie ilości są raczej, bym powiedział, symbolicznymi ilościami jeżeli chodzi o te dwa programy.

 

Dobra. Zabierzmy się w takim razie za odrobinę obliczeń. Zrobimy sobie nową miarę, powiemy, że to będzie nic innego jak suma wartości, też oczywiście takie banalne, zrobimy sobie na początek rzeczy. Powiemy, że będzie to suma i tu mamy gotowe pole, które jest wartością więc możemy sobie od razu je podsumować. No i teraz tak, zaczynając od jakichś rzeczy banalnych; wybierzemy sobie na przykład kategorie. Proszę zobaczyć, że właściwie tworzenie tych wizualizacji sprowadza się dosłownie do „przeciągnij” i „upuść” więc nie jest to jakaś żadna czarna magia, każda osoba, no nie powiem, że po dwóch minutach korzystania będzie w stanie gładko robić te wizualizacje, ale naprawdę Power BI Desktop po dosłownie kilku dniach użytkowania staje się bardzo intuicyjny.

 

Jeżeli nam się nie podoba ten typ wizualizacji, to mamy tutaj dostępne z prawej strony różne rodzaje wizualizacji, niektóre takie bardzo normalne, wykresy kolumnowe czy słupkowe, do jakichś ciekawszych rzeczy, typu wykresów-wstęga czy chociażby map o których też sobie będziemy zaraz mówić. Ja na początek pewnie poszedłbym w jakieś bardzo normalne wykresy więc wybiorę sobie wykres kolumnowy, powiększę go, nie będę na razie się jakoś specjalnie przejmował formatowaniem bo to jest temat na osobne, dłuższe spotkanie. Dorzucimy sobie, czyli mamy tutaj per kategoria, to możemy spróbować zrobić podsumowanie per pracownik i wrzucimy tę naszą sumę wartości, może dla odmiany w drugą stronę sobie wykres zrobimy, ułożymy go gdzieś tu wyżej.

 

No i jeszcze pewnie jakąś mniejszą ilość wartości chętnie bym wziął, czyli w tym wypadku na przykład dostawcę, podsumujemy sobie te wartości i skoro to jest mała ilość, to możemy zaryzykować wykres kołowy, format…no, ale formatem zajmiemy się później. Dobrze. No więc tutaj tak naprawdę dosłownie w paru chwilach możemy sobie wytworzyć te wizualizacje więc powiemy, że są to jakieś tu podstawy. W Power BI Desktop w pewnym sensie już widzimy od razu efekt końcowy, to znaczy to jest ta nasza jedna strona tego naszego panelu, czyli ta jedna strona po której możemy się poruszać i co od razu jest bardzo fajne, miłe i przyjemne, to jest od razu interaktywne. Więc jeżeli będę wybierał sobie, czyli wyklikiwał pojedyncze elementy, to będę sobie odfiltrowywał od razu wszystkie pozostałe elementy z mojej wizualizacji, tak. Więc możemy sobie dosłownie w kilka minut, no, nie trwało to długo, dużo dłużej trwało tak naprawdę zaimportowanie tych danych niż stworzenie wizualizacji.

 

Możemy tak naprawdę sobie jeszcze dorzucić jakąś nową stronę i spróbujemy zrobić sobie teraz per „klient”, spróbujemy zrobić wizualizację. Możemy na przykład podzielić tych klientów naszych latami więc możemy sobie spokojnie wrzucić jeszcze wartości nasze, a ponieważ chcemy to rozbić na lata, to zamiast zwykłej tabeli przejdziemy do macierzy, czyli możemy sobie wiele kolumn zrobić i na kolumnę wrzucimy datę i już możemy zostawić sobie taki interwał czasu jaki jest nam potrzebny. Więc dość intuicyjna rzecz, dość łatwo o opisane te pola, naprawdę zwykle jest to rzecz oczywista, która w parę chwil dosłownie pozwala nam się zbudować.

 

Jeżeli byśmy chcieli sobie na przykład odfiltrować to, tutaj mamy naszych klientów, może per „kraj” ich odfiltrujemy, to znowu wystarczy tak naprawdę użyć odpowiedniej wizualizacji, czyli możemy użyć wizualizacji typu „filtry” no i możemy ewentualnie pokusić się jeszcze o to żeby, może troszeczkę, tak myślę, je podkolorować… A, dobra, tak jak mówiłem, może tylko orientację zmienimy, na duże kafle to będzie może wygodniej nam wybierać, o, to myślę, że też warto pokazać. Dobra, więc znowu w parę chwil mamy tak naprawdę wizualizację gotową, czyli możemy sobie wyklikać kraj, już natychmiast mamy klientów z danego kraju, dość szybko, łatwo, możemy sobie taką interaktywną wizualizację zrobić. Kilka minut dosłownie i jest to gotowe więc powiemy sobie, że jest to na przykład filtr.

Ciąg dalszy. Darmowe odpowiedniki programów.

Dobrze, mamy w takim razie nasz plik. Wypadałoby go w końcu zapisać bo jeszcze tak naprawdę nie udało mi się go zapisać, powiem, że będzie to na przykład „Seminarium Business Intelligence”, o, nazwiemy go nazwą, myślę, że jest ok. I zapiszemy sobie ten plik, tutaj muszę jeszcze przypomnieć, że źródłem naszym jest ponad 700 MB naszego pliku źródłowego, a my będziemy chcieli sobie teraz to opublikować i zobaczyć jak to będzie interaktywnie działać na przykład na telefonie. Publikujemy.

 

Więc właściwie wszystko jest gotowe; proszę zobaczyć, to jest świeżutko zainstalowane Power BI. Żadnych absolutnie ustawień, nic, właściwie tylko go dotknąć, jedyne co zrobimy to powiemy, że chcemy go opublikować, wybieramy grupę, tu od razu ostrzegam, że jeżeli ktoś się z Państwa zdecyduje żeby sobie pobrać bezpłatną wersję Power BI Desktopa bo jest taka możliwość, to tam nie będzie do wyboru tych innych, że tak powiem, pulpitów, one są dopiero w usłudze tej droższej dostępne, ale jakby funkcjonalność pozostaje taka sama.

 

O, widzę jakieś pytanie, jak przenosisz filtr między arkuszami. O żesz, pytanie o tyle trudne, że tak…Jeżeli chodzi o przenoszenie filtrów między arkuszami to na dwa sposoby; ja najczęściej, po prostu możemy ustawić filtr na poziomie całego naszego pliku i on wtedy jest jakby widoczny i dostępny, jest używany przez cały plik wtedy, a jak tak szczerze, najczęściej, jeżeli już mam przenosić filtr między arkuszami, to robię troszeczkę inną rzecz. Robię coś takiego co się nazywa przeglądanie szczegółowe, które pozwala nam wybrać na dowolnej wizualizacji tak naprawdę jakiś element, na przykład kategorię czy pracownika i zastosować ten filtr na dowolnym innym arkuszu żeby pokazywać te szczegóły. Więc teraz myślę, że nam starczy pewnie czasu więc z chęcią bym chciał to pokazać.

 

Trochę musi to zdecydowanie potrwać, głównie, przypominam, z tego powodu, że jednak próbujemy właśnie te 700 MB, tak naprawdę 700 MB, wypchnąć przez sieć. Znaczy, no, 700 MB to oczywiście tak do końca nie jest prawda dlatego, że to 700 MB zostało w Power BI skompresowane i to jest kompresowane tak naprawdę dość łatwo, miło i przyjemnie, to znaczy bardzo często jest tak, że wręcz potrafi zostać tylko 10% tych danych, czasami mniej, czasami więcej, to głównie się rozchodzi o kwestię ilości duplikatów danych. Im więcej duplikatów, tym lepsza jest ta kompresja.

 

Zerknę w międzyczasie na pytania – czym się różni usługa Power BI od Reporting Services. Szczerze, tak pół żartem pół serio odpowiem oczywiście chociaż oczywiście to jest prawda moim zdaniem; do Power BI możemy posadzić zupełnego amatora, który się na niczym kompletnie nie zna, może to być jego pierwsza praca absolutnie i on w ciągu kilku, kilkunastu góra dni będzie w stanie sprawnie się w nim poruszać, tworzyć te wszystkie nasze wizualizacje. Jeżeli, że tak powiem, będziemy chcieli kogoś odszukać do Reporting Services, to zwyczajnie potrzebujemy osoby, która naprawdę już się na temacie zna; czyli pierwszą taką, pierwszym wyróżnikiem, będzie to przede wszystkim, że Power BI jest moim zdaniem czy też Tableau oczywiście bo to są bardzo podobne produkty, one są dużo bardziej intuicyjne. Ja zawsze się śmieję, że te dwa produkty oddają władzę w ręce ludzi i dużo mniej potrzeba fachowej wiedzy żeby się nimi zająć.

 

Oczekując aż się nam opublikuje bo widzę, że nam Internet dzisiaj nie dopisuje, oczekując aż się opublikuje, jeszcze koniecznie powiem o tym, że i jeden i drugi produkt, który sobie dzisiaj omawiamy, obydwa one są dostępne za zupełnie darmowo, że tak powiem, są dostępne na stronach producentów. Więc Power BI Desktop w wersji, że tak powiem, normalnej, jest dostępny za zupełną darmochę więc każdy może sobie tak naprawdę takiego Power BI Desktopa pobrać, każdy może zainstalować i używać, przede wszystkim żeby przekonać się, że nie jest to wielkim wyzwaniem robienie czegoś, takich paneli. Jest tam oczywiście ograniczenie, to znaczy ograniczenia są do ilości odświeżania danych, ograniczenia są właśnie do możliwości publikowania, tylko w moim pulpicie i udostępniania i tak dalej i tak dalej, natomiast spokojnie na tej wersji darmowej można absolutnie wszystkie opcje przetestować. Tak, absolutnie wszystkie opcje, łącznie z tworzeniem ról, uprawnień i przeróżnych rzeczy więc naprawdę…. To jest jedna rzecz.

 

Również Tableau ma swój darmowy odpowiednik, nazywa się on Tableau Public; Tableau aż tak strasznie się na stronie nim nie chwali, że coś takiego jest więc proponuję raczej w Google’ach po prostu wrzucić „Tableau Public”. Jest to wersja znowu darmowa, to jest odpowiednik Tableau Desktop czyli właśnie takiego narzędzia do tworzenia tych paneli interaktywnych. On, czyli ten Tableau Public, troszeczkę ma już więcej ograniczeń dlatego, że nie pozwala na przykład zapisywać plików lokalnie, a wymaga zapisywania tych plików online’owo więc trzeba uważać jakby z testowaniem tego narzędzia żeby mieć świadomość, że wszystkie zapisane te pulpity będą widoczne, że tak powiem, na świecie.

Następne kroki w przygotowaniu raportu.

Też tutaj w ramach ciekawostek wrzuciłbym może jeszcze jakiś tu jeden arkusz i w ramach ciekawostek też jest na przykład, na przykład, na przykład, możliwość, o, miasto sobie wrzucimy, może nawet nie miasto bo będzie ich za dużo, ale może ograniczymy sobie do kraju. O, i proszę zwrócić uwagę, że on nam tu ładnie rozpoznaje tę rolę geograficzną co niestety nie zawsze jest oczywiste bo czasami trzeba będzie go naprostować i wprowadzić na dobre tory, natomiast tak szczerze i tak na szczęście jeżeli chodzi o polskie nazwy i tym podobne rzeczy to tutaj jest dużo większa swoboda niż jeżeli chodzi o Tableau. Tableau na przykład sobie nie radzi dobrze z rozpoznawaniem polskich nazw krajów. Jeżeli chodzi o miasta to już jakby nie ma problemu, ale z polskimi nazwami krajów już jest troszeczkę gorzej. Dobra, właśnie. Jeszcze miałem pokazać czy można podpiąć Power BI Desktop pod Analysing Services. Generalnie można go podpiąć pod SQL Server, o, tak bym powiedział, ale jakby nie patrzeć, Analysing Services z SQL Servera sobie, że tak powiem, to bierze.

 

Dobra. Więc tu jeszcze chciałem może apropos tego filtrowania, przy okazji, póki pamiętam, bo jest duża szansa, że zapomnę zaraz za chwilę; wybrałbym na przykład, niech będzie, tę moją kategorię, a na przykład niech się mapy pozbędę, co do sumy tej wartości tę kategorię i powiedziałbym, że będzie to wybrana kategoria, o, takie coś i na przykład, na przykład to będą dane klientów, o. I tu sobie podrzucę klienta, podrzucę sobie sumę wartości i podrzucę może jeszcze na przykład pracownika, który obsługiwał to w postaci wykresu, niech też będzie to suma wartości. I apropos tych filtrów, ja jakby zwykle jak wykorzystuję to przechodzenie od strony do strony z zachowaniem filtrowania. Jest tu coś takiego co się nazywa przeglądanie szczegółowe i to jest filtr tak naprawdę, który nam pozwala przechodzić do wybranego arkusza z zastosowanym filtrem, wyklikanym na innym arkuszu. Więc jeżeli na przykład chciałbym tutaj w ramach tych moich wybranych kategorii przechodzić sobie do danych klientów to wystarczy, że tę kategorię wrzucę na przeglądanie szczegółowe.  I teraz uwaga – na tej mojej wybranej kategorii mogę na dowolnej kategorii wyklikać to prawym i zobaczymy sobie opcję, która się nazywa „przeglądanie szczegółowe”.

 

I tutaj proszę zwrócić uwagę, że w tym przeglądaniu szczegółowym, tą opcją, którą mamy dostępną, czyli te dane klientów, to jest nic innego jak nazwa naszego arkusza więc to jest fajna, miła opcja, która pozwala nam zrobić jakby taki jeden arkusz startowy, głównie tak naprawdę do filtrowania i dzięki temu możemy utworzyć kilka arkuszy i na każdym z nich mieć jakby następne dane szczegółowe. Więc przechodząc do danych klientów, przejdę sobie już z przefiltrowanymi danymi tych klientów.  Dobra, wypadałoby zerknąć czy tam się coś dzieje czy się nie dzieje w tych moich arkuszach; dobra, zobaczmy, gdzie my mamy tego BI’a. Właśnie, żeby na przykład sobie oglądać takie BI’owe tutaj raporty, wystarczy również na telefonie czy tablecie zainstalować sobie darmową aplikację, darmową aplikację do Power BI’a. I już zaraz to się załaduje.

 

O, i oto w ramach ciekawostek, co prawda po chwili oczekiwania, ale jednak, zaraz może tak zrobię żeby tutaj…o, widać było, że to podobne jest. Mamy nasz raport na telefonie. Nie wymagało to jakichś specjalnych tak naprawdę czynności, nie trwało to ani bardzo długo ani nie wymagało jakiejś specjalnej wiedzy ponieważ opublikowanie tego raportu, no przede wszystkim publikuje go na stronie internetowej więc możemy się do niego normalnie dostać przez stronę. I on będzie interaktywny – mało tego, ta interaktywność oczywiście jest zachowana na tym telefonie. Będzie mi pewnie niełatwo to wyklikać żeby pokazać, ale spróbuję coś tam trafić; o. Widać, że ten jeden słupek nam się odfiltrował, a reszta nam się skróciła. Trzeba pamiętać też, że jakby nie wymaga to ani jakiegoś niewiarygodnego sprzętu ani niczego innego, dlatego, że całe te obliczenia nie są robione broń Boże po stronie telefonu tylko są robione po stronie serwera.

 

Tutaj też są oczywiście dwa rozwiązania, możemy albo korzystać z serwerów microsoftowych albo wykupić własne, on premise. Więc tak naprawdę jakby z tego ćwiczenia możemy jedno przede wszystkim zaobserwować, że kompletnie zielony, nowy i świeży użytkownik może usiąść sobie do takiego Power BI Desktopa czy do Tableau bo tak naprawdę te produkty są właściwie bardzo podobne i dosłownie w parę minut może zaimportować dane, stworzyć interaktywny panel i od razu opublikować to na sieci z możliwością podglądania tego we wszystkich urządzeniach mobilnych. Mało tego; oczywiście takie raporty można też udostępnić komuś innemu, niestety tu już ta wersja droższa wchodzi w grę i wtedy, jeżeli ktoś ma zainstalowaną nawet taką aplikację na telefonie, natychmiast dostaje powiadomienie o tym właśnie, że taki nowy raport na niego czeka.

Funkcjonalności Tableau – Data Blending.

Dobra. Ja tu się strasznie rozgaduję, a jeszcze w ogóle nawet nie pokazałem Tableau więc zapiszemy sobie ten plik, a wrócimy gdzieś tu może. Tableau – mam wrażenie, że przynajmniej na polskim rynku jest trochę mniej znane, jeżeli chodzi o świat to tak przynajmniej do takich liczb do jakich ja się dokopałem, to Tableau ciągle jest liderem jeżeli chodzi o ilość użytkowników, naprawdę mają ogromnych klientów, no ale trzeba powiedzieć, że Power BI Desktop ten rynek naprawdę zdobywa właściwie w zastraszającym tempie. Więc Tableau, myślę, że pomału ma się już trochę czego bać bo do tej pory jeszcze ze 3,4 lata temu Microsoftu w ogóle nie było w wykresie Gartnera, byli naprawdę na dnie dna i końcu, a dosłownie w ciągu parę lat odrobili naprawdę ogromny dystans do jeszcze nie tak dawno niekwestionowanego lidera.

 

Dobrze, tutaj zabierzmy się za taką jedną z właściwie fajniejszych i ciekawszych rzeczy jeżeli chodzi o Tableau, oficjalnie nazywa się to Data Blending, czyli mieszanie danych. Dość często problematyczne jest jeżeli chodzi o raporty używanie danych o innym poziomie szczegółowości, czyli możemy mieć na przykład raport gdzie będziemy mieć sprzedaż co do dnia, a, powiedzmy sobie, te plany tych naszych realizacji będziemy mieć co do kwartału, co do miesiąca, czy co do roku. Więc trudno jest porównać te dane normalnie w jakimkolwiek innym systemie, a tutaj bardzo fajnie rozwiązano temat pod tytułem właśnie Data Blending, czyli mieszanie danych, czyli właśnie różne poziomy agregacji, różne poziomy szczegółowości, dość łatwo się z tym zmierzyć.

 

No, może łatwo – bez przesady. Dobra, zaimportujemy sobie dane z Excela. Wybierzemy sobie o, łączenie danych i najpierw wybierzemy sobie dane sprzedażowe. Co do samego Tableau, to trzeba od razu powiedzieć, że ta wersja czy to desktopowa czy właśnie tutaj ten Public, z której ja korzystam, one mają wbudowany tylko taki bardzo prosty mechanizm do obróbki danych, to się nazywa Use Data Interpreter, tylko kilka, że tak powiem, rzeczy do obróbki, jakieś typy danych, konwersje, pivotowanie i tym podobne; natomiast taki faktyczny moduł przerabiania danych znajduje się w osobnym produkcie, w Tableau Prep. To jest w pewnym sensie rzecz, która działa trochę na niekorzyść no bo każą zwyczajnie płacić za dwa produkty. Microsoft postanowił dać to jako jeden produkt. Dobrze, nasze dane wyglądają pięknie, typy danych rozpoznane elegancko, nic tu się strasznego nie dzieje wiec możemy tak naprawdę zabierać się za robotę no i będziemy mieli na przykład sprzedaż i mamy tutaj sprzedaż na przykład, na przykład per, dajmy na to, pracownik.

 

Właśnie, może od razu ja jeszcze pokażę taką oto drugą rzecz, że będziemy te dane mieszać z pracownikami, z których każdy ma plan no i oczywiście mamy rozpiskę na koniec danego miesiąca w danym roku jaki ten pracownik ten plan miał zrobić. Ponieważ nasze dane tutaj są na poziomie pojedynczych dni, czyli transakcje są per dzień, absolutnie nie chcemy tego przez zwykłego „joina” łączyć, chociaż moglibyśmy oczywiście, jak najbardziej jest możliwość łączenia źródeł danych, natomiast wtedy do każdej z tych dat co najwyżej moglibyśmy dopasować miesiąc i rok i do każdego z pracowników pokazać ten plan. On by się natomiast po prostu nam zwielokrotnił, tyle razy ile danego dnia była transakcja, tyle razy tak naprawdę ile danego miesiąca była transakcja.

 

Rozwiązanie wygląda tak, że możemy na Data wybrać New Data Source, i tutaj uwaga, uwaga na taką jedną oto rzecz, że to New Data Source to jest coś innego niż „add them” – dlatego, że to nasze „add” to jest nic innego jak dodanie tabel i danych, które chcieliśmy joinować, czyli dołączyć do tych danych, które mamy więc to są dwie różne rzeczy, trzeba na to mocno uważać. Czyli poprzez Data, New Data Source, może nawet jeszcze żeby było ładniej zostawiłbym po prostu nazwę „sprzedaż”. O, dobra. Data. New Data Source, wybierzemy sobie znowu Excela i wybierzemy plany do wykonania.

Łączenie danych.

O, teraz te nasze plany do wykonania wyglądają tak, zresztą będzie to dla nas pewien kłopot, że mamy plan dla danego pracownika, określony kwotowo, ale uwaga, jest on określony na ostatni dzień danego miesiąca. Więc kłopot już będzie polegał na tym, że będziemy chcieli zestawić dane nie z konkretnego dnia z tym planem, ale z konkretnego miesiąca i będziemy musieli to jakoś ładnie połączyć. Dobra, jak wrócimy to może tak od razu sobie plan pracownika zostawimy jakąś trochę krótszą, prostszą nazwę, jak wrócimy do naszej sprzedaży to zobaczymy tutaj u góry, że pojawiły się nam dwa źródła danych, jedno to jest właśnie plan pracownika,  drugie to jest nic innego jak sprzedaż.

 

I teraz jest bardzo ważna rzecz, że po dodaniu tych dwóch źródeł, one w żaden sposób nie są połączone więc musimy poprzez Data i Edit Relationships połączyć te nasze źródła danych, czyli Data, Edit Relationships. Automatycznie nie znalazł żadnego połączenia więc pozostaje nam tylko Custom no i w tym wypadku to akurat nic dziwnego więc musimy sobie dodać takie połączenie, na początek zacząłbym chociażby od tego, że pracownik musi się zgadzać z pracownikiem, to jest jedna rzecz nieunikniona i powiedziałbym, że w tej naszej dacie musi się w niej przede wszystkim zgadzać rok, czyli żeby plan był za ten sam rok i za tego samego pracownika no i jeszcze jedna rzecz, powiedziałbym, że w dacie mojej musi mi się zgadzać miesiąc, czyli miesiąc wyciągnięty z tej daty sprzedaży, z miesiącem z tej mojej daty tego planu.

 

Więc jakby nie muszę porównywać dzień do dnia, wręcz nie chcę tego zrobić no bo skoro to jest na przykład 31 stycznia, no to chcę porównać to ze wszystkimi wydatkami styczniowymi. Bardzo jest to fajne rozwiązanie więc pozwala nam łączyć te dane na różnych poziomach. Tutaj zresztą zaraz zobaczymy jak sobie wrzucimy tego naszego, wrzucimy sobie naszego pracownika i dorzucimy jeszcze w tym naszym pracowniku wartość sprzedaży, zrobimy sobie tutaj ładnie, a właściwie jeszcze ładniej, tak myślę, może zrobimy sobie… no dobra. Może za dużo na raz chciałbym pokazać. To tak – chciałbym dla tego mojego pracownika zrobić dwie rzeczy, chciałbym zrobić po pierwsze tę sumę wartości, a po drugą tę moją z pracownika sumę sprzedaży. Będę chciał to dodatkowo pokazać w czasie tak naprawdę.

 

To jeszcze dorzucimy sobie datę dla naszego pracownika, dobra, więc na razie mamy tak naprawdę w interwale rocznym, ale, myślę, żeby było ciekawiej, to pokażemy to w trochę drobniejszym interwale no bo tak wybrane per rok nie będą zbyt ciekawe. Dobrze, więc teraz uwaga, tutaj jest bardzo ważna rzecz i akurat w Tableau, w Tableau tak naprawdę trzeba przyznać, ze nie jest oczywiste, przynajmniej dla większości użytkowników, nie jest oczywiste rozróżnienie takich dwóch kwestii jak continous i discrete. W ramach continous i discrete to jest tak naprawdę pytanie jak traktowane są te dane; discrete, czyli czy traktowane są jak osobne elementy bądź continous jako następujące po sobie dane. Myślę, że przykład to lepiej pokaże. I teraz uwaga – jeżeli ja będę się trzymał tutaj w dacie tej górnej części, czyli discrete, i zmienię to na kwartały, proszę zobaczyć, że pojawiają mi się tak naprawdę cztery wartości, kwartał pierwszy, drugi, trzeci i czwarty, natomiast ginie mi kompletnie kontekst roku.

 

I teraz uwaga – to co teraz zrobiliśmy, spowodowało, że wszystkie pierwsze kwartały ze wszystkich lat zostały zsumowane razem więc nie są traktowane jako, że pierwszy kwartał następuje po czwartym kwartale roku poprzedniego tylko jako jedynki, dwójki, trójki, czyli po prostu jakieś tam nazwy. Więc uwaga, żeby zrobić to prawidłowo, zerkniemy do tej dolnej części gdzie właśnie to jest robione jako continous i tutaj jeżeli biorę sobie nawet miesiącami tak naprawdę, to będę miał, proszę zobaczyć, tu już jest od roku 2016 do roku 2017 więc on nie traktuje tego jako miesiące jedynki, razem wszystkie jedynki czy miesiące stycznie, wszystkie razem stycznie, tylko, że styczeń następuje po grudniu poprzedniego miesiąca. Dobra, czyli na razie mamy taką oto informację, ja trochę sobie to powiększę żeby było ładniej, czyli mamy w kontekście miesiąca, może mniej więcej na kwartały, to szybko można zmienić więc też nie będzie problemu. Jeszcze zerknę tylko na pytanie bo coś tam się pojawiło – jak taki sam zabieg zrobić w Power BI?

Co z Power BI? Data Blending – ciąg dalszy.

W Power BI, powiem szczerze, że chociażby żeby agregować czy zostawiać dane na różnych poziomach, można najpierw, to jest takie w miarę łatwe rozwiązanie, nie jedyne, ale w miarę łatwe, można najpierw dokonać agregacji za pomocą Power Query na poziomie wyjściowym tych danych, a do samego modelu danych wrzucić już dane zagregowane; więc trochę w innym miejscu i w inny sposób, się to robi, ale jak najbardziej tak. Czyli tutaj, ponieważ jeszcze do niedawna w ogóle nie było tego mechanizmu obróbki danych to oni to jakby zaimplementowali do samego Tableau, a w Power BI Desktopie ponieważ jest Power Query, to tam można sobie w Power Query pogrupować i podsumować dane na dowolnym poziomie i wtedy można takie tabelki wrzucić już sobie do modelu do raportu.

 

Dobra, my tu gadu-gadu, widzimy jakie tak naprawdę miał sumy wartości nasz każdy pracownik, ale nie widzimy jeszcze planów. Więc idziemy sobie do naszego planu pracownika i jeszcze z tych naszych pracowników dorzucimy jeszcze plan jako drugą rzecz więc po pierwsze mamy sumę wartości i sumę planu, tutaj koniecznie chciałem zwrócić uwagę, ja to nazywam, że to są takie symbole łańcucha. W ramach tego symbolu łańcucha on pokazuje nam właśnie to Data Blending, czyli to mieszanie danych na bazie czego było to zrobione i ten Data Blending jakby zmieni nam kolor tego łańcucha na czerwony jeżeli to faktycznie bierze udział w jakichkolwiek wizualizacjach na naszym arkuszu, czyli bierze udział na którejkolwiek wizualizacji ta wartość. Bo jeżeli byśmy nie użyli pracownika nigdzie, no to po prostu kolor byłby czarny, ten link będzie zerwany. Więc trzeba jakby zwrócić na to uwagę czy faktycznie one są włączone i czy biorą udział. I teraz tak.

 

O, to jakieś grubsze pytanie, dobra. To najpierw tutaj trochę poklikam jeszcze. To teraz tak – mamy te nasze podsumowanie wartości, to jest raz, czyli to jest jakby górny i w ramach pracownika, to jest nasz pracownik, mamy dwie rzeczy, czyli sumę wartości i sumę planu. Kiepsko to się interpretuje w momencie kiedy to jest na dwóch osobnych wykresach, tak. Więc pierwsza rzecz jaką byśmy chcieli zrobić, to wrzucić i ten plan i wartość na jeden wspólny wykres. I teraz uwaga – bo tutaj to jest taka rzecz niestety, moim zdaniem, nieintuicyjna; trzeba wyklikać w dobry z tych wykresów. Pod pierwszym nie zobaczymy czegoś takiego jak dual axis, czyli pod wartością nie zobaczymy podwójnej osi, czyli po prawej stronie, a dopiero na tym drugim i tylko na tym drugim będzie dostępna opcja dual axis, czyli trzeba uważać tak naprawdę na to, że to dual axis, dual axis, jest tylko na drugim wykresie, a nigdy na pierwszym.

 

I teraz już mamy nałożone nasze wyniki i nasze plany, które dana osoba mogła zrobić, ale uwaga, tu się wydarzyła rzecz bardzo, ale to bardzo niebezpieczna. Bo moglibyśmy tak naprawdę na bazie tego stwierdzić, że ten plan był praktycznie nigdy niewykonywany. Niebezpieczeństwo polega na tym, że ta nasza skala lewa jest od zera do, uwaga, 30 tys., a skala prawa od zera do tak naprawdę 10 tys. więc to zupełnie nieporównywalne wartości. Więc również rzecz o której łatwo zapomnieć, a jest bardzo ważna – to jest tutaj pod osiami taka opcja, która się nazywa synchronise axis, czyli synchronizuj osie, czyli krótko mówiąc, zrób im dokładnie taką samą skalę. Ja może od razu zrobię to odrobinę większe. No i teraz uwaga – skoro my już mamy te nasze tutaj wartości, nie są one na razie, nie wyglądają za pięknie więc ja bym przeszedł tak, do sumy wartości i pewnie zamieniłbym typ wykresu na wykres typu bar, czyli słupki bo te słupki będą ładnie pokazywać jaki to był wykres, to jest raz.

 

No i drugą rzeczą pewnie, którą bym zrobił to zamiast może linii, czyli przejdziemy do sumy planu, zamiast linii pewnie dorzuciłbym jeszcze jakiś kolorek pod spodem, czyli wykres typu „area”, ewentualnie można sobie kolorem podregulować przezroczystość. W sumie planu możemy podregulować przezroczystość żeby było mniej widoczne. Ewentualnie w ramach drobnostek zamieniłbym sobie to na discrete żeby ładnie mi się od połowy tak naprawdę pokazywało, żeby pokazywać to dużo ładniej no i już mamy takie oto zestawienie, które robi nam Data Blending tak naprawdę i w ramach tego Data Blending mamy dwie różne zupełnie agregacje, dwa różne tak naprawdę poziomy szczegółowości danych połączonych w ramach jednego wykresu. No oczywiście ten wykres możemy sobie dalej jeszcze uszczegóławiać i tak dalej i tak dalej i tak dalej. O, jeszcze dłuższe pytanie się pojawiło – o, widzę, że nawet już uczestnicy odpowiadają następnym uczestnikom, bardzo się cieszę. To dziękuję, to ja nie będę już w takim razie się wracał.

Miejsce na tytuł.

Dobra, no, ten przykład też pokazuje, że dość łatwo, szybko i przyjemnie możemy sobie te wizualizacje tworzyć. Przy odrobinie wprawy, przy odrobinie wprawy myślę, że spokojnie można to robić z prędkością podobną do Desktopa, trzeba powiedzieć, że przy dużej ilości danych Tableau wypada trochę lepiej; czyli jeżeli chodzi o obliczenia na dużych ilościach danych, to Tableau wychodzi od kilku do kilkunastu procent szybsze, natomiast, no, tutaj to nie jest takie wprost powiedziane, że jak Tableau weźmiemy to nam wszystko policzy 15% szybciej, trzeba pamiętać, trzeba też brać pod uwagę szybkość wytworzenia samej tej wizualizacji, a i tak odświeżanie często jest wykonywane w nocy czy zupełnie w tle.

 

Dobra, zapiszemy sobie w takim razie to i powiemy, że będzie to, niech będzie po prostu mieszanie danych, o. On nam to ładnie przygotuje, przeglądarkę mi otworzył tutaj w drugim oknie, ale ją zaraz naprostujemy. I znowu to jest tak naprawdę trochę temat tego naszego dzisiejszego spotkania; krótko mówiąc, dosłownie w parę chwil te wszystkie wizualizacje i te wszystkie raporty albo są na stronie internetowej albo są na naszym telefonie, tablecie czy komputerze. Więc trzeba jakby sobie powiedzieć jasno, że czasy kiedy trzeba było wysłać kogoś do drukarki żeby zobaczyć raport już minęły; w tym momencie wszyscy te raporty chcą mieć natychmiast i chcą mieć je tu i teraz więc już tak naprawdę nie ma wręcz konieczności robienia jakichkolwiek raportów lokalnie. Takie rzeczy jak Tableau czy takie rzeczy właśnie jak Power BI Desktop załatwią nam to tak naprawdę od ręki.

 

Dobra, tu się tego pozbędę, może wróciłbym jeszcze na przykład do Desktopa bo tam powiedziałem, że jest możliwość też przerabiania tych danych i może nie zarzut padł, ale informacja, że te nasze dane takie piękne i bez podglądu, no to teraz chciałbym się zabrać za jakiś może jeszcze przykład, taki deserowy, można powiedzieć, żeby te dane były trochę brzydsze. Odpalimy sobie Desktopa, korzystając z chwili czasu od razu pokażę co będziemy robić. Będziemy sobie, uwaga, robić takie oto rzeczy, czyli będziemy pobierać pliki, które są rozproszone, pliki, które są rozproszone, będą nas interesować tylko i wyłącznie te pliki wynikowe i wyglądają one mniej więcej tak. Imię, nazwisko danej osoby, mamy tu coś takiego jak obroty danej, czyli mamy przedstawicieli handlowych, mamy jakiś tam niepotrzebny arkusz „pozostałe” no i on się niestety powtarza w tych wszystkich naszych plikach wynikowych bo to było generowane automatycznie więc gdzieś tam jest to zapisane, że ten arkusz „pozostałe” się generuje i my będziemy chcieli go wyrzucić.

 

No i teraz co będziemy chcieli zrobić – będziemy chcieli po pierwsze pobrać te nasze dane, czyli z każdego z tych plików, będziemy chcieli zebrać je razem, czyli będziemy chcieli je połączyć jakby w jedną dłuższą tabelę i następna rzecz, która nas będzie interesować to będziemy chcieli pobrać nazwę miasta, którą mamy tutaj w ramach tego pliku jako dodatkową kolumnę w naszych danych i uwaga, ten maj 2017 czy październik 2016 będziemy chcieli również, będziemy chcieli również to pobrać i będziemy chcieli złożyć z tego datę, a ponieważ to są wyniki, to będziemy chcieli złożyć z tego datę przypadającą na przykład na ostatni dzień miesiąca. Więc takie dość ambitne zadanie przed nami. Czyli wybierzemy sobie te pliki oczywiście w sposób o tyle uniwersalny, że w razie gdyby coś nowego nam dochodziły, te nowości również się nam tutaj pobrały.

Pobieranie i przetwarzanie danych.

No dobra, no to lecimy. Pobierz dane – czyli w tym momencie skorzystamy sobie tak naprawdę z tego Power Query, czyli to co w ramach tego pierwszego pliku kompletnie pominęliśmy, czyli nie robiliśmy żadnych transformacji tylko od razu pobraliśmy sobie czysto gotowy plik, tym razem sobie to zrobimy. Więcej, i tu moim zdaniem jedna z, że tak powiem, bardziej rewolucyjnych opcji jeżeli chodzi o pobieranie danych, to jest możliwość pobierania danych z folderu. Powiem szczerze, że w niemalże każdej firmie, naprawdę ciężko byłoby mi znaleźć miejsce gdzie nie byłoby to potrzebne, systematycznie i powtarzalnie pobiera się jakieś duże ilości plików z jakichś określonych lokalizacji, nawet zmiennych, ale mamy jakiś tam folder, mamy lokalizację i będziemy chcieli to pobrać. Więc zobaczymy jak szybko i łatwo można to zrobić w Power BI Desktopie.

 

Połączymy się do tego naszego folderu, na razie bez żadnych rewolucji, seminarium nasze, Power BI Desktop, wybrane pliki, nazwa. Gdyby nasze dane były piękne i o tej samej strukturze i nie byłoby potrzeba tych wycinanek tutaj związanych, to moglibyśmy od razu je połączyć i właściwie byłoby wszystko z głowy. Ponieważ my chcielibyśmy tak naprawdę porobić tutaj jakby zmiany, to wybierzemy polecenie „przekształć dane”. To jest nic innego jak edycja tego zapytania i w ramach Power Query, które, uwaga, tu w ramach Power Query trzeba pamiętać, że Power Query również w tym momencie jest dostępne w Excelu co w ogóle zmienia jego wartość diametralnie więc wszystko co robimy tutaj można również przetestować w Excelu no i teraz tak: Dostaliśmy kolumnę typu „Contain” gdzie mamy dane binarne, czyli nic innego jak nasze Excele, dostaliśmy tutaj kolumnę „Name”, z których potrzebujemy nazwy tych naszych miejscowości i miesiące i lata, więc właściwie te dwie kolumny sobie zostawimy, resztę wyrzucimy.

 

O, od razu na kolumnie „Name” odfiltrujemy, powiemy, że tylko zaczynające się od słowa „wyniki” bo tamta reszta jest nam zupełnie niepotrzebna. Ponieważ nie potrzebujemy tego słowa „wyniki” z przodu, to mamy tutaj coś takiego fajnego jak „podziel kolumny”, w tym wypadku według ogranicznika więc powiem, że jest to moje podkreślenie, nie będę tego robił po wszystkich bo boję się w przyszłości dwuczłonowych nazw moich miast więc wybrałbym ogranicznik najbardziej z lewej strony no i to sobie spokojnie wyrzucę. Znowu odciąłbym teraz ponieważ się boję tych dwuczłonowych miast, to po pierwsze odetnę rozszerzenia no i tu będzie dość powtarzalna rzecz. Według ogranicznika tym razem powiem, że będzie to kropka i będzie najdalej z prawej strony, wyrzucimy i dwukrotnie wytnę to jeszcze z prawej strony według podkreślenia no bo wiem, że jakby rok będzie w pewnym sensie w cudzysłowie zawsze jednoczłonowy i miesiąc też będzie jednoczłonowy więc dwukrotnie z prawej strony wytnę według ogranicznika. O, tutaj mogę powiedzieć, że jest to moje miasto, o, i teraz uwaga, będę chciał z tych oto dwóch kolumn złożyć datę.

 

Zrobię rzecz taką dziwną, która będzie nietypowa; po pierwsze, najpierw zmienię typ danych na tekstowy bo będę chciał łączyć tekst z tekstem więc muszą być tego samego typu dane, dorzucę sobie kolumnę niestandardową; o żesz, jakie brzydkie nazwy, to niedobrze. Miesiąc, rok, musi być porządek. O żesz, jest porządek. Dodam sobie kolumnę niestandardową, w której to powiem, że będzie to nic innego jak kolumna „Rok”. Dokleję do tego jeszcze spację i dokleję do tego jeszcze miesiąc, czyli zrobię sobie taką oto rzecz: 2017 maj, 2016 październik. Ale uwaga – to ciągle nie jest jeszcze ta data, którą ja bym chciał zrobić i tutaj jest taka rzecz, która, powiem szczerze, mnie zaskoczyła dość mocno. Jak spróbujemy sobie przekonwertować to na typ po prostu danych „Data”, to nawet na bazie wartości tekstowej nasz Power BI Desktop był w stanie zrobić z tego normalną, prawdziwą, porządną datę. Powiem szczerze, że jak pierwszy raz próbowałem to zrobić, to do końca nie wierzyłem, że coś takiego może się udać, ale się udało więc dzielę się swoim zaskoczeniem tutaj z Państwem. Powiem, że to będzie oczywiście data.

Jeszcze trochę o tym samym.

Dodatkowo chcielibyśmy żeby to była data przypadająca na ostatni dzień miesiąca, takie było założenie; no i teraz tak, oczywiście jakbyśmy, nie wiem, wzięli Excela i inne, to zwykle są funkcje; jakieś tam, numer seryjny ostatniego dnia miesiąca i tak dalej więc w większości narzędzi jest mnóstwo funkcji, które nam to zrobią. Power Query ma tę przewagę moim zdaniem, że bardzo dużo rzeczy da się po prostu zwyczajnie wyklikać – więc jeżeli mam kolumnę z datą to już mi się tu podpowiadają opcje związane z tymi datami, a dokładnie z miesiącami i już mam gotowe tak naprawdę wyliczenia typu „wyciągnij z tego sam miesiąc”, początek miesiąca albo koniec miesiąca, który to jest mi w tym przypadku potrzebny, tak.  Już mam wyciągnięty koniec miesiąca z tej daty, powiem, że będzie to moja data.

 

Dobra, co to jest to Binary? W końcu możemy się za to zabrać, czyli to Binary to jest nic innego jak mój plik; będziemy chcieli go sobie obejrzeć, co on tam w środku zawiera więc powiem, że wyciągnę z niego dane, jest to plik excelowy więc użyjemy sobie Excel.Workbook i powiemy, że ten kontent chcielibyśmy obejrzeć i on nam ten oto kontent pokaże tak naprawdę, uwaga, to nie są jeszcze dane z naszych plików, to nie są dane, to jest na razie lista obiektów i to jest lista elementów, które tam mamy. Więc w tym momencie on nam mówi, że w każdym z tych plików są dwie rzeczy, czyli dwa arkusze w tym wypadku, czyli zobaczymy, że jest to sheet, czyli arkusz. Wypakujemy sobie to i po pierwsze, odfiltrujemy te wszystkie pozostałe bo one były tym duplikatem, który jest nam niepotrzebny i uwaga, potrzebny tak naprawdę nam będzie tylko, o, tutaj odpowiednio Name, też jest niepotrzebne, potrzebne nam będzie tylko to, czyli to są te nasze dane, czyli to jest faktycznie ta tabela z danymi.

 

Mamy tu jeszcze drobny zgrzyt, ale to jest drobny zgrzyt, czyli on nie rozpoznał, że pierwszy wiersz zawiera nagłówki więc znowu dodam sobie kolumnę i powiem, że będą to jakieś tam dane z nagłówkami i tym razem użyję sobie Table:Promote, Headers, żeby te nasze Data on ładnie zamienił. No i teraz tabelka w oryginale nie miała tego nagłówka, a tabelka z tym Promote Headers użyła pierwszego wiersza po prostu jako nagłówka więc to sobie wyrzucę. No i powiem, że to są moje dane z nagłówkiem, nie jest źle. No i teraz jak to wygląda? Gdańsk – data, Gdańsk – data, Gdańsk – data, a obok tego obiekt typu Table więc będziemy chcieli teraz wypakować całą tę tabelę a ponieważ obok tej tabeli stoją te dwie kolumny, to one się powtórzą dla każdej wartości więc możemy to sobie wypakować i już mam dane z Gdańska, dane z Olsztyna i tak dalej.

 

Uwaga – taka jedna techniczna bardzo ważna rzecz, warto pamiętać żeby już na poziomie tutaj Power Query żeby zająć się typami danych więc jeżeli nie chce nam się robić tego ręcznie, jest przekształć polecenie wykryj typy danych, które nam ładnie od razu rozpozna jakiego to są typu dane, czyli na przykład tekstowe, tekstowe i są to dane liczbowe. No i tak naprawdę jak już mam sobie tutaj tabelę, pliki, mogę sobie takie dane załadować i mogę używać ich na moich wizualizacjach. Więc tak właściwie jeden etap to jest przerobienie tych danych, brzydkich, że tak powiem i o słabej jakości i wrzucenie ich jako wizualizacji. Największy plus takiego rozwiązania polega na tym, że jeżeli sobie utworzymy taką wizualizację i dorzucimy nowe pliki, wystarczy dane odświeżyć. W przypadku w ogóle Power BI Desktopa też jest taka przyjemna bardzo, dodatkowa aplikacja, chociaż ona tak naprawdę formalnie jest częścią tego wszystkiego, o nazwie Gateway. Więc jeżeli ktoś z Państwa będzie chciał jeszcze się tematem odświeżania tych danych zainteresować, można zainstalować coś takiego co się nazywa właśnie Microsoft Gateway i to jest narzędzie do automatycznego odświeżania tych danych.

 

Dobrze, zmierzamy w takim razie pomału ku końcowi jeżeli chodzi o nasze zmagania – więc czy to jeden czy drugi produkt, pomijając te jego jakieś tam drobne wahania na koniec, pokazuje, że można i te technologie są już dostępne, to nie jest jakąś kosmiczną technologią tylko dla wybitnych specjalistów. Możemy już te raporty publikować dosłownie w kilka kliknięć, możemy je mieć na stronie, możemy je mieć również na telefonie i one są interaktywne, czyli jakby niwelują nam wszystkie te wady Power Pointa, Reporting Services czy innych rzeczy, które jakby mają swoje ciągle zastosowanie, natomiast pięknie te dwa produkty tak naprawdę to uzupełniają. No dobrze – z wnioskiem może nie szedłbym za daleko bo powiem szczerze, że ile już z Tableau nie pracuję, to jeszcze mi się nie zawiesił, ale to jest zawsze złośliwość przedmiotów martwych więc bym go naprawdę jeszcze nie skreślał. Jeden i drugi produkt są bardzo fajne; gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć trochę takie szersze porównanie tych dwóch produktów, to tak jak wspominałem, zapraszam na naszą stronę i tam jest takie szersze omówienie,  kilkanaście minut, pod względem i cen i dostępności i tym podobnych rzeczy, także tam na spokojnie też można sobie to obejrzeć. Ja dziękuję Państwu za uwagę i pozostaje mi zaprosić na kolejne seminaria, tak że dziękuję i do zobaczenia, do usłyszenia.

PS.

Jakie są koszty? O, tutaj to jeszcze tak podpowiem. Powiem tak – jeżeli chodzi o koszty publikowania, czyli Power BI Desktop, dopóki się kręcimy w ramach wersji darmowej, to publikowanie jest darmowe i można to na stronie normalnie też publikować, natomiast nie można wtedy tego raportu opublikować żadnej innej osobie, tak. Więc publikowanie nawet wersji darmowej Desktop jest, że tak powiem, darmowe, plus jest taki, że możemy to sobie normalnie interaktywnie czy to w telefonie czy na stronie oglądać, ale nie możemy tego publikować. Czy webinarium będzie dostępne? Tak, będzie dostępne na stronie, myślę, że nie ma wyjścia, trzeba będzie ładnie dograć te przykłady po prostu, które tutaj nam się zwyczajnie, że tak powiem, nie udały. No trudno, trudno, tak czasami też bywa.  Czy w Power BI można wysłać raport mailem? Powiem tak – w Power BI możemy sobie wysłać mailem link do raportu, mało tego – właściwie tak naprawdę możemy dodać tak zwane subskrypcje, czyli możemy zażądać aby była dla nas informacja na mailu, że taki raport jest, natomiast on się nie wysyła w formie PDF-a, tylko wysyła się w formie linku, natomiast ten link możemy jakby na dwa sposoby zrobić, czyli on może być albo interaktywny albo nie.

 

Jeżeli chodzi o Power BI Desktop, to można poprzez stronę internetową wygenerować sobie takiego PDF-a, wygenerować, jest taka możliwość, ale on nie jest rozsyłany tylko można go wygenerować, natomiast mówię – jako link możemy spokojnie wysłać i wtedy to jest ciągle interaktywne, ale jest nieedytowalne więc w pewnym sensie działa trochę jak taki PDF. Oczywiście ja wiem, że to nie jest dokładnie to samo, tak, kropka w kropkę, ale jakby spełnia dokładnie taką samą rolę; czyli mamy dostęp interaktywny, ale nieedytowalny. No dobrze, no dobrze. Dobra, to w takim razie ja dziękuję Państwu za uwagę no i pozostaje mi tylko zaprosić na stronę Altkom Akademii i tam będzie można ten zmontowany już materiał w trochę lepszej formie, przejrzystszej, obejrzeć. Tak że dziękuję serdecznie i zapraszam na szkolenia.

Agenda
  • Obecnie stosowane narzędzia do analizy i raportowania
  • Jakie są potrzeby analityków i menedżerów?
  • Najpopularniejsze rozwiązania – Power BI Desktop i Tableau
  • Krótka analiza - które rozwiązanie wybrać?

Aktualne promocje

Sprawdź