• 2
  • 13
  • 379

Odpowiedzi (2)

  • 1

Najlepszym rozwiązaniem, będzie kontakt z drukarnią i poproszenie o profile kolorów jakich używają. Można zacząć od odwiedzenia strony www drukarni i odszukać informacje o druku (najczęściej: „Jak poprawnie przygotować projekt”, „Przygotowanie Plików”,) gdzie możemy odczytać z jakich profilów korzysta drukarnia:

 


 

Jeżeli uda nam się uzyskać informację o profilu, w Photoshopie wybieramy Menu Edycja -> Profil Kolorów…(SHIFT+CTRL+K):

 

 

Zmieniamy ustawienia z „Uniwersalne ustawienia koloru w Ameryce Północnej 2” na „Uniwersalne ustawienia koloru w Europie 3”.
W części „Przestrzenie robocze” w pozycji CMYK: zmieniamy już na profil, który podała nam drukarnia np. na „Coated FOGRA39 (dla papierów błyszczących)”.

Jeżeli drukarnia podała nam profil, który nie jest dostępny w ustawieniach kolorów w Photoshopie, należy taki profil wczytać. Zaczynamy od pobrania interesującego nas profilu np. „ISO Coated V2 ECI”. W ustawieniach kolorów w Photoshopie zmieniamy w pozycji CMYK na „Wczytaj CMYK” i wybieramy pobrany profil.

  • Odpowiedział
  • @ | 04.03.2015
  • TRENER ALTKOM AKADEMII
  • 0

Powiedzmy to brutalnie: większość drukarni w Polsce nie ma zielonego pojęcia o co ci chodzi. Czyli zredukujmy całość do standardu, co i tak niewiele pomaga, ale przynajmniej masz punkt startowy. Większość problemów drukarskich ma mały związek z profilem kolorów, który i tak jest ignorowany przez maszynę drukarską.

W trakcie przygotowywania materiału przyjmij jeden z aktualnych standardów FOGRA3: FOGRA 51/52. Starsze wersje (wersia FOGRA2 - 39/47) są nadal również bardzo dobre. Problem polega jednak na tym, że wszystko zależy nie tylko od substratu, ale również od konkretnej konfiguracji maszyny drukarskiej

W Polsce - najlepszym rozwiązaniem jest rozwiązanie siłowe: przy powlekanym druku kredowym na nowoczesnych papierach - przyjmij FOGRA51.  (https://www.fogra.org).

Trochę kłamię, bo niektóre drukarnie konsekwentnie stosują wersję FOGRA2 a nie FOGRA3, co oczywiście ma sens ze względu na stosowany substrat i technologię. Upraszczając całą dyskusję: to bardzo miło, że masz możliwość podania profilu w programie, tylko co z tego? Jeżeli drukujesz tylko na papierze, w jednej drukarni i masz kontrolę, na której maszynie drukujesz i znasz osobiście brygadzistę - to masz problem z głowy. W rzeczywistości, potrzebujesz dwóch lub więcej profili, w zależności od tego, jaka będzie wersja docelowa materiału: folia, plastik, bawełna, papier (a tutaj ma znaczenie, czy jest kredowy lub błyszczący, jaka gramatura, prasowany na zimno, czy na gorąco) i tak dalej. To nawet nie jest kwestia profilu - zmieniasz całe palety. W przypadku PANTONE, może to być zmiana całych grup kolorów - nie konwertują się przy zmianie profilu, bądź konwertują się słabo.

Irytujące jest to, że w przypadku polskich drukarni, mało kto wie co robić z materiałem, który nie jest idealnie dostosowany do ich ustawień. Przy krótkich seriach o nietypowej kolorystyce, warto jest skorzystać z drukarni, która przyjmie dowolny profil. Niestety oznacza to wysyłanie materiału do druku w drukarniach innych niż polskie, co może podnieść koszt. Na szczęście dość nieznacznie, a w wielu przypadkach, koszt może okazać się niższy, ze względu na jakość i powtarzalność produkcji.

Staramy się znaleźć idealne rozwiązanie - polegające na stałej współpracy z konkretną, wybraną drukarnią. W pewnym sensie możesz zignorować kwestię początkowego profilu kolorów.  Jeżeli w materiale jest bardzo dużo fotografii - to i tak musisz zadbać o idealne odzwierciedlenie koloru. W praktyce, oznacza to, że możesz zignorować problem profilu CMYK. To nie jest twój problem, dostarczasz dobrze zdefiniowany materiał i wystarczy. Jeżeli jednak odpowiadasz za druk, to wtedy sytuacja się nieco zmienia. To ostatecznie jest kwestia ceny.

Zazwyczaj mówimy, że druk jest CMYK, ale nie na tym polega problem. Musisz wiedzieć, co potrafi zrobić drukarnia "wielkoformatowa". Osobiście korzystam z drukarni w sposób, który nie do końca jest zgodny z koncepcją forsowaną przez Adobe. Zwróć uwagę na to, co w wytycznych na temat stosowania koloru pisze PANTONE. Zredukuj liczbę kolorów do tego, co w rozsądny sposób obsłuży drukarnia, W tym momencie profil staje się nadmiarowy i służy jedynie do zrobienia kopii do wglądu. Zupełnie dobry materiał możesz zrobić, korzystając jedynie z czterech kolorów i żaden z nich nie musi być zdefiniowany w CMYK. No może z pięciu, ale to nie powinien być problem. 

Polscy "profesjonaliści" oczekują od ciebie "profesjonalnego" materiału, tylko że jak to zrobisz, katastrofa jest gwarantowana. Na małej próbce sprawdź, co dzieje się z materiałem. Ustal wąską grupę osób z którymi współpracujesz i trzymaj się ich wytycznych. Przy starcie, FOGRA jest bezpieczna. Przykro mi to mówić, ale wszystko zależy od sytuacji. Plastiki, bawełna, papier: żaden profil nie pomoże gdy masz wiele różnych docelowych produktów.

Ogólna rada - dużo rastrów - stosujemy profile "fotograficzne", mało - to głównie kolory "spot". Zignoruj lokalnych ekspertów, forsuj rezultat. Twoja ocena jakości reprodukcji jest najważniejsza.

Zapraszam do dyskusji, bo temat jest ciekawy.

Michał Mterny.

 

 

  • Odpowiedział
  • @ | 18.04.2018
  • TRENER ALTKOM AKADEMII